Koło Naukowe Geofizyki UW rusza pełną parą.

Koło Naukowe Geofizyki UW rusza pełną parą.W ostatnich dniach udało nam się wziąć udział w Dniu Otwartym Kampusu Ochota, a także przeprowadzić krótką ankietę na temat geofizyki z okazji Dnia Ziemi.

Profile sejsmiczne na Spitsbergenie.

W najbliższym czasie Koło planuje wiele imprez. Już teraz możemy zaprosić wszystkich na wykład Profesora Marka Grada, którego temat brzmi „Fale sprężyste – różne skale w sejsmologii”. Odbędzie się on 9 maja o godzinie 18 w sali 1.40 na Wydziale Fizyki przy ul. Pasteura 5.
Nasze Koło weźmie też udział w Dniu Fizyka, który odbędzie się 11 maja. Zaprezentujemy tam część swoich pokazów, które z kolei zostaną pokazane na Dniu Otwartym Europejskiego Centrum Edukacji Geologicznej w Chęcinach 13 maja. W planach są pokazy związane z magnetosferą Ziemi i rozchodzeniem się fal sejsmicznych. Koło zaprezentuje między innymi konwekcję zachodzącą w płaszczu ziemskim i wiele innych.
W niedalekich perspektywach działalności KNG są między innymi pokazy na Pikniku Naukowym, który będzie odbywał się 9 czerwca na Stadionie Narodowym.
Wszystkich zainteresowanych i zaciekawionych naszymi działaniami zapraszamy do zobaczenia, co jeszcze zostało przygotowane, na własne oczy.

H. Ciechowska

Cztery pory roku z geofizyką (7)

Schemat konwekcji i ruch płyty litosfery . Gorąca materia od spodu dopływa pod grzbiet oceaniczy, gdzie tworzy nową płytę litosfery. Płyta przesuwa się w stronę rowu oceanicznego, gdzie ulega subdukcji w płaszczu. (wg USGS). Skały płaszcza nie są stopione, lecz ulegają powolnym deformacjom wskutek długo działających sił i zachowują się wtedy jak ciecz.

Tym razem nie będzie o piratach, chociaz wcale o nich nie zapominamy :-). Zajmujemy się konwekcją w płaszczu Ziemi. Co prawda płaszcz Ziemi nie jest wcale stopiony, ale skały w warunkach dużych ciśnień i temperatur, poddane długo działającym siłom zachowują się jak ciecz, czyli mogą płynąć. Prędkość konwekcji w płaszczu Ziemi, to kilka-kilkanaście centymetrów na rok! Ale ten ruch, w ciągu miliardów lat przemieszczał całe kontynenty. Natomiast przy krótko działających siłach, skały płaszcza zachowują się jak ciało sprężyste i przenoszą fale sejsmiczne. Więcej o konwekcji w płaszczu jest tutaj

 

 

 

 

Koło Naukowe Geofizyki

Koło Naukowe Geofizyki UW powraca do życia!

W dniu 10 kwietnia 2018 odbyły się wybory Zarządu, w skład którego weszli:

prezes Helena Ciechowska,

wiceprezes – Ola Fronczak,

sekretarz – Julia Chachulska,

skarbnik – Mikołaj Zawadzki.

E-mail do KNG: ( kng@fuw.edu.pl ). Zapraszamy wszystkich miłośników nauk o Ziemi i planetach 🙂

Opiekunami naukowymi Koła są: dr Małgorzata Kozłowska (Wydział Geologii) i dr hab. Leszek Czechowski (Wydział Fizyki).

Zapraszamy! Studiuj z nami!

 

Badania polowe młodego ryftu na Nowej Zelandii. Fot. L. Czechowski.

Drodzy kandydaci na studia!

Wszystkich zainteresowanych badaniami planet i Ziemi zapraszamy na studia  na kierunku „Geofizyka w Geologii”. Więcej informacji o studiach znajdziesz w zakładkach: „Dla kandydatów”, „Kadra” i „Kontakt” w górnej części strony. Oficjalne informacje są na urzędowej stronie Wydziału Fizyki UW. Jeśli chcesz dołączyć do naszego grona, zachęcamy do jak najszybszego zgłoszenia się na nasze studia.

 

Problem NASA – badamy kometę 67P czy Tytana?

Dno wyschniętej węglowodorowej rzeki na którym wylądował Huygens (misja Cassini). fot. NASA.

 Obecnie NASA rozważa wysłanie misji badawczych na dwa ciała. Są to kometa 67P/Czuriumow–Gierasimienko i wielki księżyc Saturna – Tytan.

Kometa była niedawno badana w ramach misji Rosetta zawierającej lądownik i orbiter.  Orbiter sprawdził się doskonale (i stał się pierwszym w historii sztucznym satelitą komety), lecz nieduży lądownik Philae miał pecha, jego lądowanie przebiegało z problemami. Planowana przez NASA misja do komety miałaby na celu nie tylko rozszerzenie badań prowadzonych przez sondę Rosetta, ale i sprowadzenie próbek komety do badań na Ziemi. Byłyby to pierwsze próbki materii z jądra komety w rękach naukowców. Misja Stardust dostarczyła jedynie pył z komy (czyli z gazowo-pyłowej otoczki jądra kometarnego) komety Wild 2.  Materia kometarna ma wielkie znaczenie dla badań  początków naszego Układu Słonecznego, reprezentuje bowiem niemal nie zmieniony materiał z czasów powstawania Słońca i planet. 

Alternatywą tej wyprawy jest misja na Tytana. Ten księżyc Saturna był badany przez misję Cassini-Huygens. W jej ramach na Tytanie wylądował próbnik Huygens, zaś krążący przez wiele lat (wokół Saturna) Cassini wielokrotnie zbliżał się do Tytana, badając jego swoimi radarowymi i podczerwonymi zmysłami :-). Tytan okazał się niezwykłym ciałem, gdzie znajdują się węglowodorowe jeziora i rzeki. W ramach planowanej misji NASA, na Tytanie miałby wylądować próbnik zdolny do lotu w tamtejszej atmosferze i wielokrotnego lądowania. Mógłby więc zbadać znaczną część tego niezwykłego świata. Miałby też szukać śladów procesów biologicznych.

Decyzja co do wyboru misji ma zapaść w 2019 roku.

Oba ciała były (i są) obiektami badań prowadzonych w naszym Zakładzie Fizyki Litosfery. Dr hab. K. J. Kossacki jest współautorem pracy w prestiżowym czasopiśmie Science (2015, nr. 31 July 2015). Węglowodorowe rzeki na Tytanie (i ich porównania z rzekami ziemskimi) były tematem prac doktorskich p. dr K. Misiura i dr P. Witka. Oczywiście studenci kierunku Geofizyka w Geologii mogą pisać prace dyplomowe na tematy związane z kometami lub z Tytanem. Warto dodać, że w misjach Cassini i Rosetta znalazły się przyrządy skonstruowane przez polskich uczonych z Centrum Badań Kosmicznych PAN. 

Trajektorie materii wyrzucanej z powierzchni komety 67P obliczane przez L. Czechowskiego.

Najbliższe gwiazdki z nieba :-)

Gwiazdozbiór Wodnika na mapie kartografa Sidneya Halla (pocz. XIX w.). Kiedyś nawet atlas nieba był dziełem sztuki :-).

W końcu kwietnia i w maju będzie można oglądać kilka rojów meteorów:  Librydy o średniej aktywności, trzeba oglądać (jak sama nazwa wskazuje) w pobliżu gwiazdozbioru Wagi (jeden z gwiazdozbiorów zodiakalnych).

Dużej aktywności spodziewać się można po Lirydach, które właśnie teraz ( 21-22 kwietnia) osiągają maksimum aktywności. Ten ciekawy rój znany jest z opisów z czasów starożytnych (ok. 2000 p.n.e.). Związany jest z kometą Thachera. Duże nachylenie płaszczyzny orbity roju do ekliptyki (ok. 80 stopni) powoduje, że ciała roju nie są poddane silnym perturbacjom i dlatego nie są rozpraszane, tworząc silnie skupiony strumień ciał. Kierunek obserwacji wskaże nam jasna gwiazda Wega (trzecia co do jasności gwiazda na północnym niebie), położona oczywiście w gwiazdozbiorze Lutni.

Kolejny rój to eta Akwarydy, z maksimum aktywności ok. 6 maja. Swój radiant (czyli miejsce na niebie z którego pozornie wychodzą ich tory) to oczywiście gwiazdozbiór zodiakalny Wodnika. Podczas szczytu możemy zaobserwować meteor co minutę! Rój ten powstał z komety Halleya. Obserwować go warto od 2 rano, gdy meteory wystrzeliwane będą do ‚góry’ z nisko położonego radiantu. Ich prędkość względem Ziemi to ok. 66 km/s!.

Nie muszę przypominać, że zgodnie z tradycją, podczas obserwacji meteoru należy pomyśleć życzenie – podobno odpowiednie życzenia, odpowiednio pomyślane, spełniają się w 99%. 🙂

Zapraszamy na Dzień Otwarty Kampusu Ochota UW, sobota 14 kwietnia 2018

Nasz budynek Wydziału Fizyki UW przy ul. Pasteura 5 w Warszawie.

i na dzień otwarty głównego kampusu UW na ul. Krakowskie Przedmieście 26/28 tydzień później.

Na kampusie Ochota będziemy mogli zapoznać się z działaniami wydziałów: biologii, chemii, fizyki, geologii, matematyki (z informatyką i mechaniką)
Startujemy o godz. 11:00 na Wydziale Fizyki UW przy ul. Pasteura 5.

W programie wiele ciekawych problemów, m.in. „Jak skomunikować się z komputerem bez używania mięśni, badanie grafen, kopać bitcoinów, izolacja DNA z bakterii, rozpoznawanie meteorytów, określanie wieku wina metodami fizyki jądrowej i wiele innych. Warsztaty w laboratoriach, wykłady popularnonaukowe, pokazy, stoiska informacyjne jednostek. Nie zabraknie też nauki poprzez zabawę! Bardziej szczegółowe można znaleźć na stronach – http://doko.mimuw.edu.pl oraz na facebook.com/DOKOUW.

Wszystkiego najlepszego z okazji Wielkanocy :-)

 

Wyszytkiego najlepszego! 🙂

Święta Wielkanocne to najstarsze i najważniejsze święta chrześcijańskie. Obchodzone są na pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Wyznaczanie daty Świąt Wielkanocnych  odegrało znaczną rolę w rozwoju nauki.  W 325 roku, podczas Soboru Nicejskiego, ustalono, że Wielkanoc będzie się obchodzić w pierwszą niedzielę, po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. A więc trzeba było prowadzić staranne obserwacje Słońca i Księżyca. Dzięki tym obserwacjom można było wprowadzić kalendarz gregoriański, którym posługujemy się już od ponad 4 wieków. Należy też podkreślić, że zgodnie z ustaleniami Soboru, w celu wyznaczenia daty Wielkanocy, za początek wiosny przyjmuje się 21 marca. Może to dziwić niektórych czytelników, bo obecnie i przez przez wiele lat (do 2043 roku) początek wiosny na naszej półkuli będzie przypadał na 20 marca.

Najstarsza i najmłodsza konferencja :-)

Miejsce 49-tej konferencji LPSC w The Woodlands w Teksasie.

Po raz 49 odbyła się znana w świecie naukowym konferencja Lunar and Planetary Science Conference. Od pewnego czasu ma miejsce w nowoczesnym mieście The Woodlands, niedaleko Houston w Teksasie. Początkowo jako Lunar Science Conference była miejscem spotkań uczonych badających Księżyc, w tym samych astronautów.  Od 1978 roku przyjmuje obecną nazwę.  Po względem wieku uczestników jest to jednak najmłodsza ze znanych mi konferencji o zasięgu światowym. Jednocześnie konferencja reprezentuje stabilny wysoki poziom naukowy i wielkie zaangażowanie  uczestników. Dyskusje trwają do późnej nocy i przerywane są dopiero z wkroczeniem ekip przygotowujących sale na następny konferencyjny dzień 🙂 .

  Jeśli chodzi o przedstawiane rezultaty naukowych badań, to każda z planet z planet doczekała się istotnej uwagi i ciekawych wyników. Wiele miejsca poświęcono na przedstawienie rezultatów niedawno zakończonych misji: Cassini (do układu Saturna) i Rosetta (do komety 67P/Czuriumow–Gierasimienko). Ale nie brakło ważnych rezultatów opartych na starych misjach, w tym misjach programu Apollo. Nowe metody badań i reinterpretacja starych wyników rzuciły nowe światło na szereg dotychczasowych poglądów.

Najmniejsza i największa

Wciąż nie pobita! Rakieta Saturn 5 ze statkiem Apollo 4 w nocy przed startem (9 listopad 1967). Zdjęcie NASA.

Kilka tygodni temu informowaliśmy o locie niewielkiej rakiety Electron. Ale tytuł ‘najmniejszej’ został szybko odebrany Nowozelandczykom przez Japończyków. Otóż 3 lutego 2018 o 6:30 rano (czasu polskiego, czyli w Japonii była wtedy 14:30) z kosmodromu 内之浦宇宙空間観測所 (lepiej znanego pod angielską nazwą Uchinoura Space Center 🙂  ) na południu Japonii wystrzelono rakietę SS-520 o masie zaledwie ok. 2600 kg. Jest ona zdolna wynieść na niską orbitę (tzw. LEO=Low Earth Orbit) ładunek ok. 4 kg. Niewiele, ale wystarczyło na studenckiego nanosatelitę o nazwie TRICOM-1R. SS-520 jest najmniejszą rakietą nośną zdolną do wyniesienia satelity w dotychczasowej historii lotów kosmicznych.

Wczoraj mogliśmy dopingować także największą obecnie rakietę Falcon Heavy. Miano najpotężniejszej rakiety w historii astronautyki przysługuje od 1967 roku rakiecie Saturn 5, używanej do lotów na Księżyc w ramach programu Apollo. Jej masa startowa to 2970 ton. Potrafiła wynieść 140 ton ładunku na LEO. Była udaną konstrukcją, która ani razu nie zawiodła (w nieudanej misji Apollo 13 awarii uległ sam statek). Mniejszą konstrukcją była radziecka rakieta Energia zdolna do wyniesienia ok. 100 ton na LEO. Miała jednak tylko dwa udane loty. Jeszcze nieco mniejsza rakieta N 1 miała służyć do transportu na Księżyc radzieckich lunonautów. Tej wszystkie próby zakończyły się fiaskiem. Od czasu ostatniego lotu Energii do dnia wczorajszego, tytuł najpotężniejszej rakiety przysługiwał ‘średniakowi’, rakiecie Delta IV Heavy (firmy Boeing), zdolnej do wyniesienia 28 790 kg na LEO.

Rakieta Falcon Heavy, zasłużonej dla kosmonautyki firmy Spacex, przypomina budową i rozmiarami Deltę IV Heavy. Ale potrafi wynieść aż 63 tony na LEO. Jak widać, jest to wciąż ponad dwa razy mniej niż Saturn 5. Ale porównanie kosztów jest dla Saturna mniej korzystne. Każdy lot Saturna 5 to wydatek ok. miliarda dolarów (współczesnych dolarów). A na lot Falcon Heavy wystarczy ok. 90 milionów dolarów. Więcej o tym historycznym locie napiszemy później. Tymczasem zachęcam do obejrzenia filmu o pierwszym locie Falcon Heavy.