Perseidy

Fot.: Meteor z roju perseidów na tle Drogi Mlecznej, autor: Broken InaGlory

Jak co roku nadchodzi ten moment lata, w którym na naszym niebie podziwiać możemy zjawisko zwane potocznie „spadającymi gwiazdami”. W rzeczywistości jednak, nazwa ta, nie ma zbyt wiele wspólnego z tym co przywodzi na myśl. „Spadające gwiazdy” są tak naprawdę niczym innym jak meteorami.

W nocy z 11 na 12 sierpnia będzie można zaobserwować maksimum roju Perseidów. Rój ten znany i obserwowany jest już od około 2000 lat. W bieżącym roku „spadające gwiazdy” oglądać możemy już od 17 lipca, a prowadzenie ich obserwacji będzie możliwe jeszcze do 24 sierpnia. Sama aktywność Perseidów jest związana z zaobserwowaną po raz pierwszy w roku 1862 roku kometą okresową 109P/Swift-Tuttle. Kometę tę można zaliczyć do grupy komet typu Halleya. Radiant Perseidów, podczas swojego maksimum, znajduje się w Gwiazdozbiorze Perseusza.

Perseidy są bardzo regularnym rojem, dodać można również, że należą do tych bardzo aktywnych. W ciągu godziny można bowiem zaobserwować nawet 100 meteorów. Na ich obserwację najlepiej jednak wybrać drugą połowę nocy. Bowiem to nad ranem, radiant Perseidów znajduje się wyżej nad horyzontem.

Jeśli zatem niebo nie zostanie przysłonięte przez chmury, warto zaplanować obserwację maksimum Perseidów i zarwać dzisiejszą noc 🙂

Kontynuacja badań w Szklarach

Fot.: Zespół projektu badawczego w przerwie między pomiarami, 7 grudnia 2019, zdjęcie: Helena Ciechowska,

Kopalnia niklu w Szklarach powstała pod koniec XIX wieku i na początku działała jako głębinowa. W 1920 roku przekształcona została w kopalnię odkrywkową, jednak w latach 90-tych została zamknięta. Pod koniec 2019 roku, Koło Naukowe Geofizyki, rozpoczęło projekt mający na celu rekonstrukcję mapy podziemnych korytarzy, chodników oraz wyrobisk. Podczas badań zastosowano nieinwazyjną technikę tomografii elektrooporowej (ERT). Podczas jednodniowych pomiarów wykonane zostały 2 profile elektrooporowe o długości około 400 m. Uzyskane przez naszych studentów wyniki okazały się bardzo interesujące, w związku z czym zdecydowali się oni na kontynuację projektu.

Miło nam poinformować, że prowadzone przez naszych studentów badania z zakresu geofizyki archeologicznej na terenie dawnej kopalni niklu i chryzoprazu w Szklarach otrzymały finansowanie w ramach grantu ISAP Fund przyznanego zespołowi prowadzonemu przez Mikołaja Zawadzkiego, wiceprezesa Koła Naukowego Geofizyki UW, przez International Society for Archeological Prospection (ISAP).

Badania rozpoczęte zostały w grudniu 2019 roku i finansowane były z pieniędzy Zakładu Fizyki Litosfery, Instytutu Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Pierwsza część pomiarów odbyła się 7 grudnia. Zespół KNG UW podczas prowadzenia badań na terenie kopalni w Szklarach pozostaje pod opieką merytoryczną doktoranta Wydziału Geologii UW – Michała Pisza, oraz otrzymuje wsparcie merytoryczne ze strony dr. hab. Radosława Mieszkowskiego.

Więcej na temat projektu można przeczytać na stronie KNG UW.

 

Kometa C/2020 F3

14 grudnia 2009 roku, na kołową orbitę okołobiegunową, wyniesiony został pracujący w zakresie podczerwieni kosmiczny teleskop Wide-field Infrared Survey Explorer (WISE). Swój główny cel, zrealizował do października 2010, a następnie wprowadzony został w stan uśpienia w lutym 2011 roku.

Ryc.: Kometa C/2020 F3 (NEOWISE) widziana z Mâcon we Fracji, 8 lipca 2020, Fot.: Valentin G. Photographie.

We wrześniu 2013 roku, teleskop został ponownie uruchomiony, otrzymując nowe zadanie do wykonania. Tym razem miał obserwować obiekty bliskie Ziemi (Near Earth Objects – NEO), czemu zawdzięcza sobie nową nazwę – NEOWISE.

To właśnie za pomocą kosmicznego teleskopu NEOWISE, 27 marca 2020 roku, odkryta została długookresowa kometa C/2020 F3. Zaledwie 10 dni temu (3 lipca 2020) osiągnęła ona swoje peryhelium – zbliżyła się do Słońca na odległość około 44 milionów kilometrów. Ze względu na swoją bliską w tym czasie odległość od Słońca, z Ziemi nie było jej dobrze widać. Teraz jednak – gdy C/2020 F3 oddala się stopniowo od naszej Gwiazdy – z Błękitnej Planety obserwować możemy ją gołym okiem. Najlepiej widoczna była w dniach 9 – 11 lipca, jednak do tej pory, jeśli warunki atmosferyczne na to pozwalają, pozostaje w zasięgu wzroku ziemskiego obserwatora.

23 lipca 2020 kometa minie Ziemię w odległości zaledwie około 0,7 au, czyli w przybliżeniu 104 milionów kilometrów.

Obłoki srebrzyste

Ryc.1.: obłoki srebrzyste (NLC) obserwowane przez sondę AIM, źródło: NASA/HU/VT/CU LASP

Lato – ze względu na ciepłe noce – to doskonały moment na obserwacje nocnego nieba. Ta pora roku jednak nie jest jedynie dobrym momentem na obserwacje ze względu na dużą ilość aktywnych rojów meteorów – takich jak chociażby Perseidy – ale również ze względu na fakt, że to właśnie wtedy „polować” można na obłoki srebrzyste, na które „sezon” zaczyna się już w połowie maja, a kończy się mniej więcej pod koniec sierpnia.

Czym są jednak owe obłoki srebrzyste – nazywane z angielskiego noctilucent clouds, czyli w skrócie – NLC? Więcej na ten temat dowiedzieć się można z lektury tekstu dostępnego TUTAJ.

Niebo w lipcu

Ryc. 1.: Gwiazdozbiór Kasjopei – radiant roju Zeta Cassiopeidy, źródło: wikipedia.

Ze względu na ciepłe noce, lipiec jest dobrym czasem na obserwację nieba, na którym obserwować można kilka rojów meteorów.

Pierwszym z rojów są Lipcowe Pegazydy, które obserwować będzie można od 7 do 13 lipca, a których maksimum przypadnie na 9 lipca. Rój należy do średnio aktywnych, a jego obfitość wynosi 3 meteory na godzinę. Lipcowe Pegazydy są najprawdopodobniej związane z przelotem komety C/1979 Y1. Radiant tego roju znajduje się w gwiazdozbiorze Pegaza.

Kolejnym rojem są Alfa Cygnidy (ACG), których radiant znajduje się w gwiazdozbiorze Łabędzia. Są one aktywne między 30 czerwca, a 31 lipca, z maksimum występującym około 16-17 lipca. Aktywność roju określa się jako niską, a obfitość wynosi 2 do 3 meteorów na godzinę. Ciało z którym związany jest rój nie jest znane.

Między 13 a 17 lipcem można obserwować rój  o nazwie Zeta Cassiopeidy, którego maksimum przypada na 15 lipca. Ma on swój radiant w gwiazdozbiorze Kasjopei. Rój ten czasem nazywany był Wczesnymi Perseidami.

Maksimum Zeta Cassiopeidów przypada na początek aktywności roju Sigma Kaprikornidów (SCP), która trwa do 11 sierpnia. Rój ten swoje maksimum osiąga 20 lipca. Jego radiant znajduje się natomiast w gwiazdozbiorze Koziorożca, a jego obfitość to 5 meteorów na godzinę.

Ostatnie maksimum przypada na 28 lipca – jest ono związane z Południowymi delta Akwarydami aktywnymi między 12 lipca a 19 sierpnia. Jego radiant znajduje się w gwiazdozbiorze Wodnika. Jest to rój o wysokiej aktywności, a jego obfitość to 20 meteorów na godzinę! Rój ten wchodzi z skład kompleksu Akwarydów – Kaprikornidów, wraz z kilkoma innymi rojami, których radiant znajduje się w gwiazdozbiorze Wodnika lub gwiazdozbiorze Koziorożca.

Co więcej, w tym roku – 5 lipca – obserwować będzie można półcieniowe zaćmienie Księżyca. Zjawisko będzie można oglądać około godziny 4:30.

Rzut okiem na Trytona

Ryc.: 1.: Artystyczna wizja powierzchni Trytona, źródlo: ESO.

Ostatnim razem przyglądaliśmy się galileuszowym księżycom Jowisza – Europie, Ganimedesowi oraz Kalisto – które mają stać się obiektem badań misji kosmicznej Jupiter Icy Moon Explorer (JUICE). Dzisiaj natomiast przeniesiemy się w zupełnie inne miejsce. Tym razem pod lupę weźmiemy Trytona.

W niniejszym tekście można przeczytać więcej na temat dość nietypowego – największego księżyca Neptuna, a także możliwej w przyszłości misji Trident, która – jeśli zyska dla siebie miejsce w ramach programu Discovery – zostanie zrealizowana jeszcze w tej dekadzie.

Zapraszamy do lektury TUTAJ.

JUICE

Ryc.: Ganimedes, źródło: National Oceanic and Atmospheric Administration.

Ganimedes, Kalisto i Europa – wszystkie z wymienionych tutaj księżyców krążą wokół Jowisza. Pierwszy z nich – Ganimedes – jest największym z nich, a także największym znanym księżycem w Układzie Słonecznym. Jego średnica jest bowiem większa od średnicy Merkurego. Należy on -podobnie jak  Kalisto i Europa – do grupy księżyców galileuszowych. Uzyskane przez sondę Galileo dane na temat tego satelity wskazują na zróżnicowanie jego powierzchni, znajdujemy na nim bowiem jaśniejszej barwy, młode geologicznie obszary, jak i starsze – charakteryzujące się ciemniejszą barwą, pokryte wieloma kraterami uderzeniowymi.

Drugim co do wielkości księżycem Jowisza jest Kalisto, jest również najbardziej oddalonym od niego księżycem galileuszowym oraz trzecim pod względem wielkości księżycem w Układzie Słonecznym. Kalisto to księżyc lodowy, o starej – pokrytej kraterami uderzeniowymi – powierzchni, o najniższym albedo wśród księżyców galileoszowych.

Ostatni z wymienionych księżyców – Europa – to czwarty co do wielkości księżyc Jowisza i zarazem szósty pod względem wielkości naturalny satelita w Układzie Słonecznym. Mówi się, że pod lodową skorupą satelity znajdować się może ocean ciekłej wody. Na podstawie zdjęć zrobionych przez sondę Galileo przypuszcza się, że powierzchnia Europy podlega dynamicznym procesom. Powierzchnia tego księżyca jest również nierówna, chociaż różnice w wysokości terenu, nie są duże. Na jego powierzchni znajdujemy niewiele kraterów uderzeniowych.

Wszystkie z wymienionych wyżej księżyców Jowisza będą celem – planowanej przez Europejską Agencję Kosmiczną – misji Jupiter Icy Moon Explorer (JUICE). Będzie mieć ona na celu, między innymi, poszukiwanie wody pod powierzchnią Ganimedesa, Kalisto i Europy. Sonda ma zostać wysłana w roku 2022, a do układu Jowisza dotrze w roku 2029. W trakcie jej trwania wykonane zostaną badania mające na celu porównanie wszystkich trzech badanych satelitów. Głównym celem misji jest jednak zbadanie Ganimedesa, któremu zostanie poświęcone najwięcej uwagi spośród trzech obserwowanych księżyców galileuszowych.

Częściowe półcieniowe zaćmienie księżyca

Ryc.: Księżyc w pełni, źródło: Wikipedia.

Dla fanów obserwacji nieba mamy kolejną interesującą wiadomość na temat tego co będzie można na nim obserwować w najbliższych dniach. Już za dwa dni – czyli 5 czerwca 2020 roku – będzie można oglądać częściowe półcieniowe zaćmienie Księżyca.

Półcieniowe zaćmienie Księżyca charakteryzuje się tym, że nasz satelita przechodzi jedynie przez słaby półcień Ziemi, obserwujemy to zjawisko jako niewielkie pociemnienie brzegów Srebrnego Globu. Jeśli mowa o częściowym półcieniowym zaćmieniu Księżyca, które będzie możliwe do obserwacji w nocy z 5 na 6 czerwca (z piątku na sobotę), ze względu na płytki charakter tego zaćmienia, nie należy spodziewać się bardzo widocznych efektów. O 21:26 nastąpi faza maksymalna, która wyniesie zaledwie 57%. Co więcej, całe zjawisko zachodzić będzie tuż po zachodzie Słońca, a niewiele czasu po wschodzie Księżyca, w związku z czym spodziewać się można, że warunki dodatkowo utrudnią jego obserwację.

Całość zaćmienia obserwować będą mogli jednak mieszkańcy – między innymi – prawie całej Afryki, wschodniej Europy, południowej Azji oraz niemalże całej Australii. Jeśli zaś chodzi o pozostałą część Europy – w tym także Polskę – zjawisko, jak już wspomniano – będzie widoczne przy wschodzie Księżyca. To samo dotyczy północno-zachodniej części Afryki.

 

Czerwcowe niebo

Podczas obserwacji Ziemi nie należy zapominać, że niebo również jest bardzo interesującym miejscem, na które warto skierować swój wzrok. Już w czerwcu obserwować będziemy mogli dwa roje meteorów.

Ryc.: Radiant Czerwcowych Lirydów – gwiazdozbiór Lutni, źródło: Wikipedia.

Pierwsze na naszym niebie pojawią się czerwcowe Lirydy, które po raz pierwszy zaobserwował S. Dvorak w Kalifornii w roku 1966. Obserwować będzie je można między 11 a 21 czerwca, a ich maksimum przypadnie na 16 czerwca. Radiant tego roju znajduje się w gwiazdozbiorze Lutni. Do obserwacji najlepiej wybrać godziny nocne, ponieważ wtedy radiant będzie najbardziej widoczny. Mimo widoczności roju Lirydów gołym okiem, na obserwację, najlepiej wybrać miejsce o małym zanieczyszczeniu światłem – w związku z powyższym najlepiej prowadzić obserwacje poza miastem.

Kolejnym rojem, który zagości nad naszymi głowami będą Bootydy, których radiant znajduje się w gwiazdozbiorze Wolarza. Rój ten jest aktywny od 22 czerwca do 2 lipca, a jego maksimum przypada na 28 czerwca. Obserwacje mogą być jednak mniej skuteczne ze względu na naszego naturalnego satelitę – Księżyc bowiem znajdować się będzie w pierwszej kwadrze, co zdecydowanie może wpłynąć na widoczność roju. Czerowcowe Bootydy związane są z krótkookresową, należącą do rodziny komet Jowiszowych, kometą 7P/Pons-Winnecke, której okres obiegu wynosi 6,37 lat. Meteory tego roju bywają bardzo jasne.

Co potrafią hałdy?

 

Ryc.: Pustka powstała w wyniku wypalania się węgla składowanego na hałdzie w Bytomiu, fotografia: Helena Ciechowska.

Koło Naukowe Geofizyki UW organizuje kolejne seminarium. Jest to już ostatnie spotkanie przewidziane w ramach cyklu spotkań z dr. hab. Łukaszem Kruszewskim z Instytutu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk. Do tej pory poruszone zostały tematy związane z astrogeologią oraz z radionuklidami i ich występowaniem w środowisku naturalnym. Tym razem przyjrzymy się śląskim środowiskom antropogenicznym.

Już w poniedziałek 8 czerwca 2020 roku, o godzinie 18-tej będziemy mieli okazję przyjrzeć się płonącym hałdom węglowym. Dr hab. Łukasz Kruszewski wygłosi prelekcję pod tytułem: „Śląskie Wulkany: Co potrafią hałdy?” – wykład odbędzie się za pośrednictwem platformy ZOOM, jednak relację na żywo z wydarzenia oglądać będzie można na stronie Koła Naukowego Geofizyki UW bez konieczności logowania się na platformę. Tym razem przyjrzymy się hałdom z nieco innej perspektywy niż nasi studenci mieli okazję poznać je do tej pory.

Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w seminarium. Więcej informacji na temat wykładu będzie podawane na stronie wydarzenia na facebooku.