Koło Naukowe Geofizyki – co zrobiliśmy i nasze plany

 

Jedno ze stanowisk z naszej ekspozycji na dniu otwartym ECEG w Chęcinach. Fot.: Helena Ciechowska

W roku akademickim 2017/2018 Koło Naukowe Geofizyki UW działało na pełnych obrotach. Wygląda na to, że nie zwolnimy tempa także i w przyszłym roku. Jednak plany na kolejny semestr pozostają na razie w fazie organizacji. Nie mniej jednak, rok akademicki podsumować można jako bardzo aktywny dla naszej działalności. Zajęliśmy się promowaniem kierunku Geofizyka w Geologii, promocją Koła, a także zbadaliśmy znajomość społeczeństwa w dziedzinie Geofizyki.

Czym zajmowaliśmy się przez ostatnie kilka miesięcy? Głównie udziałem w dniach otwartych, czyli różnych formach popularyzacji nauki. Koło wzięło udział w sesji plakatowej, w dniach otwartych UW i w DOKO (Dniu Otwartym Kampusu Ochota). Pojechaliśmy także na Dzień Otwarty do ECEGu w Chęcinach. Podczas tych wydarzeń prezentowaliśmy różnorodne doświadczenia z zakresu geofizyki. Nasze pokazy oglądać było można także podczas Dnia Fizyka, który odbył się w maju, a także podczas XXII Pikniku Naukowego na PGE Narodowym.

Koło przeprowadziło także ankietę na temat wiedzy o geofizyce podczas Dnia Ziemi na Polu Mokotowskim.

Organizowaliśmy także seminaria na temat sejsmologii i fizyki atmosfery.

Wybraliśmy się do Instytutu Geofizyki PAN, w celu zaczerpnięcia wiedzy na temat praktyk i pracy.

Oczywiście to dopiero początek naszego rozwoju i działalności. Mamy mnóstwo pomysłów na przyszły semestr – plany te obejmują wyjazdy i liczne warsztaty o tematyce geofizycznej. Wszystkich, którzy jeszcze nie są w Kole, a są zainteresowani dołączeniem, zapraszamy do kontaktu i dołączenia.

Helena Ciechowska

Rekordowe zaćmienie Księżyca – 27 lipca!

Zaćmienie Księżyca. Zaznaczony obszar półcienia (penumbra) i całkowitego cienie (umbra). Wg. NASA i Sagredo. Public domain.

Zaćmienie Księżyca zachodzi wtedy, gdy Księżyc przechodzi przez strefę cienia, rzucanego przez Ziemię. Wtedy przestaje być oświetlany bezpośrednio przez Słońce. Zjawisko to zachodzi gdy Księżyc jest w pełni. Gdyby płaszczyzna orbity Księżyca leżała w tej samej płaszczyźnie co orbita Ziemi (wokół Słońca) wtedy zaćmienia Księżyca (i Słońca) powtarzałyby się mniej więcej miesiąc. Jednak orbita Księżyca jest nachylona  pod kątem 5,145 stopni do płaszczyzny ekliptyki (czyli do płaszczyzny orbity Ziemi) i dlatego na ogól Księżyc w pełni omija jednak stożek cienia rzucanego przez Ziemię. W XXI wieku całkowite zaćmienie Księżyca wystąpi tylko 143 razy. Jest to mniej niż zaćmień Słońca, ale zaćmienie Księżyca jest widoczne z prawie całej półkuli, podczas gdy zaćmienia Słońca są widoczne tylko w dosyć wąskim pasie na Ziemi. Najbliższe zaćmienie Księżyca będzie najdłuższe w tym wieku, będzie trwać od 21:30 do 23:13 naszego czasu. Księżyc prawdopodobnie przybierze ciemnoczerwony kolor, bo nawet w cieniu Ziemi mogą docierać do niego promienie załamane w atmosferze Ziemi. Podobnie jak przy zachodzie Słońca będą one zubożone w promienie niebieskie.

 

 

Co nowego na Marsie i nasze marsjańskie plany …

Selfie łazika Curiosity po burzy pyłowej na Marsie, czerwiec 2018. NASA.

Jak wiadomo uczestniczymy w badaniach Marsa w ramach programu ExoMars. Z orbitera ExoMars zaczyna docierać coraz więcej danych dotyczących powierzchni Marsa i jego atmosfery. Jak coś odkryjemy to na pewno tutaj opiszemy :-).  Trwają też prace nad konstrukcją łazika, który ma być wysłany na Marsa w ramach tego programu. Łazik ma mieć dużą autonomię, czyli musi sobie dawać radę, nie zawracając często głowy nam (na Ziemi) swoimi problemami 🙂  –  pamiętajmy, że sygnał na Marsa dociera w ciągu kilkunastu minut (zależnie od wzajemnego położenia Marsa i Ziemi), a w pewnych momentach łączność może być całkiem niemożliwa. Łazik będzie miał możliwość wiercenia w regolicie marsjańskim na głębokość do 2 metrów. Tymczasem już stały mieszkaniec Marsa, łazik Curiosity przesłał swoje selfie. Jak widać jest przysypany rudym pyłem po ostatniej burzy pyłowej.

 

4 lipca – ostatni dzień rekrutacji na „Geofizykę w geologii”!

 

Geologiczne badania polowe młodego ryftu na Nowej Zelandii. Fot. L. Czechowski

Drodzy kandydaci na studia!

Wszystkich zainteresowanych badaniami planet i Ziemi zapraszamy na studia na kierunku „Geofizyka w Geologii”. Więcej informacji o studiach znajdziesz w zakładkach w górnej części strony. Oficjalne informacje są na urzędowej stronie Wydziału Fizyki UW. Jeśli chcesz dołączyć do naszego grona, zachęcamy do jak najszybszego zgłoszenia się na nasze studia.

Zapraszamy! Studiuj z nami!

Koło naukowe Geofizyki UW na 22. Pikniku Naukowym

Przygotowanie do pokazu zjawisk w kolumnie Taylora. Fot. Piotr Morawiecki

W poprzedni weekend Koło Naukowe Geofizyki UW wzięło udział w 22. Pikniku Naukowym, który odbył się na PGE Narodowym. Przedstawiciele Koła zaprezentowali trzy pokazy o tematyce geofizycznej. Nasze pokazy cieszyły się dużym zainteresowaniem. Prezentowaliśmy między innymi jak powstają zmarszczki na piasku na dnie zbiorników wodnych, takich jak np. morza, wyjaśniliśmy zjawisko związane z kolumną Taylora i powstawaniem wirów Karmana. Wśród naszych prezentacji nie zabrakło też miejsca dla pokazów związanych z falami sejsmicznymi. Na naszym stanowisku zwiedzający mogli zapoznać się z działaniem geofonu i wygenerować własne wstrząsy, które wykrył nasz geofon. Mamy nadzieje w przyszłości wziąć udział w kolejnej edycji Pilniku Naukowego, a tymczasem możemy już zapowiedzieć swoją obecność na Festiwalu Nauki we wrześniu. Więcej informacji wkrótce.

Helena Ciechowska

Badania geofizyczne na Antarktydzie

Pingwiny u podnóża Mount Flora na Półwyspie Antarktycznym. Fotografował M. Grad podczas ekspedycji polarnej do Antarktyki Zachodniej (lata 1987/1988)

Milion pingwinów napotkanych przez Marka Grada podczas ekspedycji polarnej do Antarktyki Zachodniej (1987/1988) u podnóża Mount Flora na Półwyspie Antarktycznym. Półwysep ten położony jest w zachodniej części Antarktydy, na południe od Ameryki Południowej. Jest to najbardziej na północ wysunięta część Antarktydy i jedna z niewielu części kontynentu, która wychodzi poza koło podbiegunowe południowe.

Skała z mezozoicznej sekwencji (Mount Flora Formation). Zawiera fragment mezozoicznego drzewa. Z kolekcji M. Grada.

Obok fotka skały z Mount Flora. Jest to skała z mezozoicznej sekwencji (Mount Flora Formation). Zawiera fragment mezozoicznego drzewa (prawdopodobnie nagonasienne, iglaste). Powstała w okresie, gdy Antarktyda była bliżej równika (zgodnie z teorią dryfu kontynentów) i panował tam cieplejszy klimat.

 

 

 

 

Mamy minerały z głębokości 650 km!

Największy diament jubilerski miał masę   3106 karatów. Jednak, jak większość dużych i nieforemnych kamieni, został podzielony na szereg mniejszych, oszlifowanych następnie na różne sposoby (fotka pokazuje kopie). CC Chris 73 / Wikimedia Commons

Najgłębszy odwiert sięgnął 12 262 metry (tzw. Supergłęboki Odwiert Kolski). Ale dzięki ruchom tektonicznym odnajdujemy skały z większych głębokości w tzw sekwencjach ofiolitowych , gdzie są skały z głębokości ok. 50 km. Z jeszcze większych głębokości pochodzą diamenty. Na ogół powstawanie diamentów wiąże się z głębokością ok. 150 km, skąd to kimberlitowa materia miała wynieść je ponad 100 km w górę do skorupy Ziemi. Wciąż to niewiele w porównaniu z promieniem Ziemi, który wynosi ok. 6371 km! Ale niedawne badania wskazują, że część diamentów pochodzi z granicy pomiędzy płaszczem górnym i dolnym (czyli 600-700 km!). Diamenty te zawierają także miniaturowe inkluzje wody, co wskazuje, że także płaszcz, na tych głębokościach, ją zawiera.

Misie wracają do Yellowstone :-)

Niedźwiedzie grizzly, podobnie jak ludzie, nie zawsze żyją ze sobą w zgodzie. Creative Commons: Author:, Brocken Inaglory

Jak pamiętamy z dzieciństwa, Misio Yogi ze swoim towarzyszem Boo Boo mieszkali w parku narodowym Jellystone. Ale trudno znaleźć park o takiej nazwie na mapie. To tylko ‘zamaskowana’ nazwa największego i najstarszego parku narodowego świata – Yellowstone. Dla geofizyka Yellowstone to także jedna z wielkich tzw. plam gorących, czyli miejsc pod którymi znajduje się gorący strumień materii płaszcza (tzw. pióropusz płaszcza) docierający do skorupy ziemskiej. Podobnie jak na Hawajach, objawia się to silna aktywnością wulkaniczną. Obecnie są to głównie gejzery, ale 640 tysięcy lat temu (czyli wtedy, gdy narzędzia z kamienia łupanego byłym szczytem technologii, a stroje z mamucich futer hitem mody 🙂 ) teren obecnego parku był miejscem potężnego wybuchu wulkanicznego. W wyniku wybuchu  ok. 1000 km3 pyłu i skał zostało wyrzuconych w atmosferę. Dla porównania podczas najsilniejszego z historycznego wybuchu wulkanu Tambora  w 1815 roku, do atmosfery dostało się 10 razy mniej materiału (tyle, co objętość 10 jezior Śniardwy), ale i tak zanieczyszczona atmosfera przepuszczała mniej promieni słonecznych, przez co rok 1815 nazwano rokiem bez lata (z tragicznymi konsekwencjami braku żywności). Dla naszej cywilizacji wybuch, podobny do tego z 640 000 lat temu, byłby katastrofą trudną do wyobrażenia. Obecnie teren kaldery po superwulkanie jest stale monitorowany, ale oczywiście ludzkość nie jest w stanie zapobiec ewentualnemu wybuchowi. 

Jak trafić do misiów 🙂

Więcej o superwulkanie i jego badaniach

Jak misie sobie radzą na superwulkanie

Kilauea, czyli jak ‚piekło’ przyczynia się wzrostu rajskich wysp.

Fresk z Knossos na Krecie, pokazujący dwie przyjaciółki na spotkaniu. Sztuka tej starożytnej cywilizacji pokazuje niefrasobliwe, pogodne sceny.

Wyzwanie dla lingwistów i historyków. Fragment tabliczki z pismem linearnym A z pałacu w Zakros. Obecnie w muzeum w Sitia. Zdjęcie Olaf Tausch.

Podziemne moce ludzkość traktowała jako złowrogie dla ludzi. Grecki Hades i rzymski Pluton, to groźni bogowie podziemia. Trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów – zjawiska znane dobrze ludom zamieszkałym okolice Morza Śródziemnego podtrzymywały przekonanie, że podziemne moce są wrogie ludziom żyjącym pod dobrymi bogami z Olimpu. Pierwsza cywilizacja europejska, cywilizacja minojska, upadła prawdopodobnie wskutek katastrofalnych wybuchów wulkanu na wyspie Θήρα (znanej lepiej jako Santoryn lub Thira). Miliardy ton popiołów wulkanicznych spadło ok. roku 1500 p.n.e. na zaludnione wyspy, niszcząc plony i domy. Dodatkowo fala tsunami powstała wskutek rozpadu wulkanu zniszczyła miasta i wsie rozłożone wzdłuż wybrzeża na Krecie i innych wyspach.  Osłabiona cywilizacja padła łupem wojowniczych ludów. Pozostały nam nieodcyfrowane dotąd tajemnicze  gliniane tabliczki z pismem linearnym A i legenda o Atlantydzie.  Półtorej tysiąca lat później wybuch Wezuwiusza zniszczył kilka rzymskich miast; Pompeje, Herkulanum i Stabie.

Ale starożytni nie zdawali sobie sprawy z tego, że istnienie lądów, to w dużym stopniu zasługa wulkanów i innych procesów mających źródła w głębokim wnętrzu Ziemi. Mieszkańcy Hawajów mają okazję, niemal na co dzień, poznawać oba oblicza tych procesów. Trwający teraz wybuch wulkanu Kilauea to nieszczęście dla ludzi i zwierząt zamieszkujących wyspę. Ale jednocześnie wpadające do oceanu potoki lawy powoli zwiększają powierzchnię lądu.  Hawaje pewnie znamy głównie z filmów, w tym z akcji znanego serialu telewizyjnego „Słoneczny patrol”, która w latach 1999-2001 toczyła się na Hawajach.

Schemat oddziaływania pióropusza płaszcza i poruszającej się płyty litosfery. Public domain. Autor Los688.

Hawaje to grupa wysp na Oceanie Spokojnym. Są one wynikiem gorącej materii dopływającej z głębokiego wnętrza Ziemi w postaci tzw. pióropusza płaszcza. Gorąca materia prowadzi do powstania wulkanizmu na dnie oceanu. Narastający wulkan wynurzył się na powierzchnię tworząc wyspę. Jest to największa wyspa Hawajów, tzw. Wielka Wyspa (Big Island). Tworzy ją kilka wulkanów, w tym największy obecnie wulkan na Ziemi – Mauna Loa.  Mniejsza od niego jest Kilauea. Na jeszcze innym wulkanie, ale na tej samej wyspie, znajdują się wielkie teleskopy, które przyczyniły się do odkrycia planetoidy – gościa z innego układu gwiezdnego. Pisaliśmy o tym w tutaj.

Dodajmy, że dno oceanu (dokładniej płyta litosfery) przesuwa się nad pozostającym w miejscu pióropuszu płaszcza. Inne wyspy Hawajów, w tym wyspa Oahu (to wyspa z Honolulu i Pearl Harbor), to też produkty tego pióropusza, w czasach gdy obszary te znajdowały się nad pióropuszem. Badania tych procesów to jeden z tematów w naszym Zakładzie Fizyki Litosfery w Instytucie Geofizyki UW.

 

Poniżej ciekawy film pokazujący procesy podczas obecnej erupcji wulkanu Kilauea (wg USGS):

Koło Naukowe Geofizyki na Pikniku Naukowym 9 czerwca na Stadionie Narodowym

Stadion Narodowy w Warszawie. Miejsce wielu imprez, w tym Pikniku Naukowego 2018 :-). Zdjęcie Przemysława Jahra, domena publiczna.

Już w tę sobotę (9 czerwca 2018) na Stadionie Narodowym PGE odbędzie się Piknik Naukowy, którego hasłem przewodnim jest „Ruch”. Koło Naukowe Geofizyki UW z okazji tego wydarzenia przygotowało pokazy. Zapraszamy do zapoznania się z działaniem geofonu – już nie po raz pierwszy, ci którzy przyjdą na nasze stoisko, będą mogli wygenerować miniaturowe „trzęsienie ziemi” i zobaczyć jak czułym przyrządem jest prezentowany przez nas geofon. Będziemy także prezentować nasz nowy pokaz związany z powstawaniem zmarszczek na skutek falowania wody na dnie zbiorników. Wśród naszych atrakcji pojawi się także prezentowana przez nas także rok temu kolumna Taylora. Zapraszamy serdecznie do stoiska A50! :-).

Helena Ciechowska