Sympozjum Młodych Naukowców

Ryc.: wypalony fragment hałdy węglowej w Bytomiu, fot. Helena Ciechowska.

Od poniedziałku (24.08.2020) trwa tegoroczna edycja konferencji naukowej – Sympozjum Młodych Naukowców (SMN). Konferencja potrwa aż do piątku (28.08.2020), jednak ze względu na obecną sytuację epidemiologiczną, w tym roku, wydarzenie odbywa się całkowicie online – za pośrednictwem platformy ZOOM.

Podczas konferencji usłyszeć będzie można, między innymi, wystąpienie naszej absolwentki – Heleny Ciechowskiej – która opowie o badaniach związanych ze swoją pracą licencjacką, wykonaną w ramach projektu Coal Ignition Geophysical Research (CIGaR). Referatu, zatytułowanego “Badania metodą georadarową w środowiskach wysokotemperaturowych”, wysłuchać będzie można ostatniego dnia Sympozjum o godzinie 11:15 podczas sesji poświęconej Fizyce Teoretycznej.

Ponadto, swój plakat zaprezentuje również student Geofizyki w Geologii – Mikołaj Zawadzki. Przedstawi on swoją pracę na temat „Badania deklinacji magnetycznej XVII – wiecznych astronomów”, podczas IV sesji plakatowej, odbywającej się w czwartek – 27 sierpnia – o godzinie 12:30.

Zapisy do biernego uczestnictwa w konferencji będą otwarte do jej ostatniego dnia. Osoby zainteresowane uczestnictwem wciąż mogą dokonać rejestracji na stronie SMN.

 

„Wyznaczanie współczynnika dyspersji w kanałach otwartych metodą momentów statystycznych” – czyli kolejny licencjat na kierunku GwG

Fot.: Julia Chachulska ze swoją pracą licencjacką. Autor zdjęcia: Wojciech Chachulski.

Z dumą informujemy, że kierunek Geofizyka w Geologii doczekał się kolejnej absolwentki. Dnia 21.08.2020 roku, o godzinie 10:30 miała obrona Julii Chachulskiej. Temat jej pracy brzmiał „Wyznaczanie współczynnika dyspersji w kanałach otwartych metodą momentów statystycznych”, a promotorami licencjatu byli dr hab. inż. Monika Kalinowska, profesor Polskiej Akademii Nauk, wraz z dr. Gustavo Coelho Abade z Wydziału Fizyki. Pracę zrecenzowała dr hab. Dorota Porowska z Wydziału Geologii UW.

W swojej pracy, Julia Chachulska poruszyła temat migracji zanieczyszczeń w Kanale Warszawickim. Praca studentki dotyczyła wyznaczenia oraz porównania współczynnika dyspersji podłużnej przy różnym stopniu pokrycia kanału roślinnością. Przeprowadzone zostały pomiary w warunkach, w których kanał całkowicie porastała roślinność oraz tuż po jej skoszeniu – zarówno z brzegów kanału, jak i jego dna. Do eksperymentu wykorzystano barwnik fluorescencyjny – rodaminę WT – następnie ręcznie pobrano próbki wody na pięciu, wyznaczonych wcześniej, profilach pomiarowych. W laboratorium zmierzone zostało stężenie zastosowanego barwnika w pobranych próbkach wody. Do wyznaczenia współczynnika dyspersji wykorzystano metodę momentów statystycznych.

Julia Chachulska planuje kontynuować studia na Wydziale Fizyki na kierunku Fizyka. Gratulujemy ukończenia studiów oraz tytułu licencjata!

Wydmowe zorze

Fig.: Zorza wydmowa widoczna 7 października 2018 roku, źródło: M. Palmroth et al. (2020).

Kiedy myślimy o zorzach polarnych mamy, przed oczami zwykle stają nam świecące na zielono wstęgi, widoczne na ciemnym niebie, zwykle temu wszystkiemu towarzyszy rozległy, śnieżny krajobraz. Oczywiście – skojarzenie to jest jak najbardziej poprawne, warto wiedzieć jednak, że poza „klasycznymi” zorzami polarnymi, nad naszymi ziemskimi głowami, obserwować możemy także inne fenomeny świetlne z tego gatunku. Należy do nich na przykład zjawisko świetlne, nazwane przez badaczy, Steve, a także zorze wydmowe.

To na tych ostatnich – zorzach wydmowych – skupimy się w dzisiejszym krótkim tekście. Zanim jednak przejdziemy bezpośrednio do wyjaśnienia, czym jest owe zjawisko, warto przypomnieć krótko jak właściwie powstają zorze i zjawiska im podobne. Co powoduje, że możemy obserwować je na naszym niebie?

Zorze polarne tworzą się w okolicach ziemskich biegunów magnetycznych, w jonosferze, która rozciąga się od około 60 do 1000 kilometrów nad powierzchnią Błękitnej Planty. Ta warstwa atmosfery zawiera duże ilości plazmy, która powstaje w wyniku jonizacji znajdujących się w niej cząsteczek gazu, które wchodzą w kontakt z promieniowaniem kosmicznym oraz promieniowaniem ultrafioletowym. Zorze powstają w związku z wiatrem słonecznym docierającym do pola magnetycznego Ziemi, które stanowi swego rodzaju barierę dla naładowanych cząstek. Wiatr słoneczny opływa magnetosferę, jednak w niektórych miejscach ruch cząstek niesionych wraz z nim, jest równoległy do linii pola magnetycznego Ziemi. Dzięki temu cząstki te mogą wniknąć wgłąb magnetosfery i dotrzeć do ziemskiej atmosfery, gdzie wzbudzają cząstki obecnych w niej gazów i powodują świecenie. Dzieje się to na wysokości około 100 km.

Wiedząc już coś więcej na temat zórz i ich powstawania można przejść do gwoździa programu – zórz wydmowych. Zjawisko to zaobserwowano jesienią 2018 roku – a konkretnie było to 7 października. Ten rodzaj zorzy obserwowano w tym czasie w różnych miejscach w Finlandii oraz Szwecji. Hobbiści sfotografowali nieznany dotąd fenomen, który swoim wyglądem przypominał właśnie wydmy – skąd też wzięła się nazwa tego zjawiska. Wydmowa zorza jest jednak rzadkim i do tej pory słabo zbadanym zjawiskiem. Ustalono, że „wydmy” powstają na wysokościach od 80 do 100 km nad powierzchnię Ziemi, tuż nad mezosferą. Uważa się, że „wydmy” te powstają w wyniku interakcji cząstek plazmy z falami atmosferycznymi, które mogą powodować formowanie zorzy o kształcie przypominającym pola wydmowe.

Nowi absolwenci

Fot. Wiktoria Jarecka moment po obronie pracy licencjackiej.

Miło nam ogłosić, że mamy kolejnych absolwentów naszego kierunku.

10 sierpnia 2020 miały miejsce pierwsze w tym roku obrony na kierunku Geofizyka w Geologii. Tytuł licencjata został nadany Helenie Ciechowskiej oraz Wiktorii Jareckiej, a zaledwie trzy dni później również Weronika Wysocka.

Praca Heleny Ciechowskiej obejmowała temat związany z działalnością Koła Naukowego Geofizyki UW – praca poświęcona była bowiem tematowi zmian pól fizycznych w obrębie płonących poeksploatacyjnych hałd węglowych na terenie Śląska. Pomiary przeprowadziła prowadzona przez studentkę grupa projektu Coal Ignition Geophysical Research (CIGaR). Praca obejmowała analizę danych z pomiarów uzyskanych metodą georadarową i zatytułowana była „Badania w środowiskach wysokotemperaturowych na przykładzie płonącej hałdy przy ul. Strzelców Bytomskich w Bytomiu”, a jej promotorem był dr hab. Radosław Mieszkowski z Wydziału Geologii UW.

Wiktoria Jarecka, której promotorem również był dr hab. Radosław Mieszkowski, w swojej pracy zatytułowanej „Kartowanie stropu skał mezozoicznych w okolicach Chełma za pomocą metody tomografii refrakcyjnej SRT” omawia wykorzystanie metody sejsmicznej w celach kartograficznych.

Weronika Wysocka natomiast, w swojej pracy, pod tytułem „Modelowanie sejsmiczne na bazie modelu geologicznego utworów sekwencji łupek pstry – piaskowiec ciężkowicki (Eocen, Karpaty Zewnętrzne)”, skupiła się na opisie i wytworzeniu syntetycznych sejsmogramów oraz zapisów sejsmicznych 1D w syntetycznych otworach. Jej promotorem był dr Krzysztof Czuryłowicz z Wydziału Geologii.

Perseidy

Fot.: Meteor z roju perseidów na tle Drogi Mlecznej, autor: Broken InaGlory

Jak co roku nadchodzi ten moment lata, w którym na naszym niebie podziwiać możemy zjawisko zwane potocznie „spadającymi gwiazdami”. W rzeczywistości jednak, nazwa ta, nie ma zbyt wiele wspólnego z tym co przywodzi na myśl. „Spadające gwiazdy” są tak naprawdę niczym innym jak meteorami.

W nocy z 11 na 12 sierpnia będzie można zaobserwować maksimum roju Perseidów. Rój ten znany i obserwowany jest już od około 2000 lat. W bieżącym roku „spadające gwiazdy” oglądać możemy już od 17 lipca, a prowadzenie ich obserwacji będzie możliwe jeszcze do 24 sierpnia. Sama aktywność Perseidów jest związana z zaobserwowaną po raz pierwszy w roku 1862 roku kometą okresową 109P/Swift-Tuttle. Kometę tę można zaliczyć do grupy komet typu Halleya. Radiant Perseidów, podczas swojego maksimum, znajduje się w Gwiazdozbiorze Perseusza.

Perseidy są bardzo regularnym rojem, dodać można również, że należą do tych bardzo aktywnych. W ciągu godziny można bowiem zaobserwować nawet 100 meteorów. Na ich obserwację najlepiej jednak wybrać drugą połowę nocy. Bowiem to nad ranem, radiant Perseidów znajduje się wyżej nad horyzontem.

Jeśli zatem niebo nie zostanie przysłonięte przez chmury, warto zaplanować obserwację maksimum Perseidów i zarwać dzisiejszą noc 🙂