Misie wracają do Yellowstone :-)

Niedźwiedzie grizzly, podobnie jak ludzie, nie zawsze żyją ze sobą w zgodzie. Creative Commons: Author:, Brocken Inaglory

Jak pamiętamy z dzieciństwa, Misio Yogi ze swoim towarzyszem Boo Boo mieszkali w parku narodowym Jellystone. Ale trudno znaleźć park o takiej nazwie na mapie. To tylko ‘zamaskowana’ nazwa największego i najstarszego parku narodowego świata – Yellowstone. Dla geofizyka Yellowstone to także jedna z wielkich tzw. plam gorących, czyli miejsc pod którymi znajduje się gorący strumień materii płaszcza (tzw. pióropusz płaszcza) docierający do skorupy ziemskiej. Podobnie jak na Hawajach, objawia się to silna aktywnością wulkaniczną. Obecnie są to głównie gejzery, ale 640 tysięcy lat temu (czyli wtedy, gdy narzędzia z kamienia łupanego byłym szczytem technologii, a stroje z mamucich futer hitem mody 🙂 ) teren obecnego parku był miejscem potężnego wybuchu wulkanicznego. W wyniku wybuchu  ok. 1000 km3 pyłu i skał zostało wyrzuconych w atmosferę. Dla porównania podczas najsilniejszego z historycznego wybuchu wulkanu Tambora  w 1815 roku, do atmosfery dostało się 10 razy mniej materiału (tyle, co objętość 10 jezior Śniardwy), ale i tak zanieczyszczona atmosfera przepuszczała mniej promieni słonecznych, przez co rok 1815 nazwano rokiem bez lata (z tragicznymi konsekwencjami braku żywności). Dla naszej cywilizacji wybuch, podobny do tego z 640 000 lat temu, byłby katastrofą trudną do wyobrażenia. Obecnie teren kaldery po superwulkanie jest stale monitorowany, ale oczywiście ludzkość nie jest w stanie zapobiec ewentualnemu wybuchowi. 

Jak trafić do misiów 🙂

Więcej o superwulkanie i jego badaniach

Jak misie sobie radzą na superwulkanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *